Jak można wierzyć w Boga? Przecież to bzdura!

»Sylwia pyta«: jak można wierzyć w Boga?: Trójca Święta

Obrazek: Trójca Święta (autor: Pierre-Jules Jollivet, 1794–1871)
»Sylwia pyta« Jak można wierzyć w Boga? Przecież to bzdura!
Przecież to jest śmieszne. Jak można wierzyć w coś takiego, że jakiś Bóg jest w trzech osobach! Jak można być w trzech osobach, przecież to niepoważne.
Że jakiś Jezus został ukrzyżowany? I że jest Bogiem? To jakaś bzdura.
A Duch Święty? To niby co to takiego? To wszystko, to jakaś żenada!
Dla mnie to jest nielogiczne. Nie rozumiem, jak można w coś takiego wierzyć???!

Chyba niemal każdy

  • słyszał wypowiedzi tego rodzaju lub podobne słowa krytyki, zarzuty czy uwagi, w swoim lub przypadkowym otoczeniu, albo nawet bezpośrednio skierowane do siebie, jako rodzaj pytań (co prawda już z tezą)
  • lub też sam był ich autorem.

Dogmaty wiary, to nie twierdzenia naukowe

Te zacytowane pytania, są raczej mało przemyślane, wypowiedziane być może bez zastanowienia; autorzy często nie zdają sobie sprawy z tego, że obnażają pewien rys swej natury, mentalności, charakteru, poziom intelektualny, stopień wiedzy w zakresie religii, ale i w sposób jednoznaczny określają osoby religijne.

Często takie słowa wypowiadane są z lekkością i przedziwną łatwością, jakby cały świat wiedział, że jest inaczej, że nie ma Boga, że ktoś (czasami mówi się „coś”) taki nie istnieje, a ten, kto wierzy, tkwi jeszcze nadal w mrokach głębokiej niewiedzy.

Przypomnę, że

Objawienie, to jest ujawnienie się, ukazanie Boga człowiekowi, np. Bóg Ojciec daje się poznać Mojżeszowi, Jezus, Syn Boży – swoim apostołom, a przez nich całemu Ludowi Bożemu; o objawieniu Boga mają świadczyć też cuda i znaki Jezusa z Nazaretu, Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa itd.

Dogmat w religii chrześcijańskiej: to prawda objawiona przez Boga, niepodważalna, uznana za naczelną zasadę (np. dogmat Trójcy Świętej). W filozofii, to twierdzenie zasadnicze i niepodważalne, pozyskane w jakiś nadzwyczajny sposób, któremu przeciwnicy wobec danej doktryny zarzucają zbyt małe uzasadnienie.

Kerygmat, to treść i głoszenie podstawowych prawd wiary (Ewangelii, czyli Dobrej Nowiny), które są określone przez dogmat.

 

Przytoczona tu wypowiedź brzmi tak, jakby ktoś z podejściem niezupełnie pedagogicznym próbował ostatnim niedowiarkom (a podobno rzeczywiście jakiś znikomy procent jest takich ludzi) wyrzucać, że dalej wierzą w geocentryczny układ (że to Słońce krąży wokół Ziemi), chociaż od dawna już wiadomo, że jest inaczej, odwrotnie: przecież to Ziemia obraca się wokół własnej osi i krąży po elipsie wokół Słońca.

Zagadnienia religijne traktują oni podobnie jak kwestie naukowe, nie zdając sobie sprawy z tego, że nauka nie zajmuje się wyjaśnianiem dylematów wchodzących w zakres religii, że religia, to inny obszar poznania i doznania, inna dziedzina, angażująca nie tylko wiedzę dostępną w teologii, czy religioznawstwie, ale i uczucia, wierzenia, kult (praktyki religijne) oraz coś tak bardzo osobistego, jak sumienie.

„Dowody” na istnienie Boga i „dowody” na nieistnienie Boga w historii myśli przedstawiane były nader często i ani jedne, ani drugie nie zdołały zapewnić sobie statusu wiedzy dostatecznie uzasadnionej (a tym samym – naukowej, obowiązującej).

Inaczej jest w religii: tu kerygmat wiary (np. w katolicyzmie) wypływa bezpośrednio z Objawienia i przyjmowany jest jako dogmat, z racji tego, że został dany, ukazany przez samego Boga.

Czy możliwa jest dyskusja?

Jak można wierzyć w Boga: Trójca Święta
Trójca Święta (autor: Jusepe de Ribera, 1591–1652)

Kwestie religijności lub areligijności są zazwyczaj u ludzi dojrzałych wyborem nie ad hoc, ale głęboko przemyślanym. Dlatego nie tak łatwo zrobić im z tego zarzut i poczuć się zwycięzcą. Nie znaczy to, że niemożliwa jest dyskusja, ale przy tak sformułowanych zarzutach, w których przeważa obcesowość i powierzchowność, trudno byłoby podjąć jakąś merytoryczną rozmowę.

Sensowny dyskurs w takim przypadku nie jest raczej możliwy, chociaż lubię dyskusję, lubię wykładać swoje racje. Jednak taki sposób postawienia zarzutów i pewność, z jaką są wypowiadane, po pierwsze, nie zakładają alternatywy, a po drugie, są zbyt asertywnie wypowiadane, żeby można było podjąć dyskusję na odpowiednim poziomie.

Czy wierzący i niewierzący, teista i ateista powinni ze sobą rozmawiać o sprawach religii? Myślę, że tak! Nawet wtedy, gdy wiadomo, że każda ze stron pozostanie i tak przy swoich racjach. Chociaż akurat nie sądzę, aby kwestie wiary w Boga rozstrzygały jedynie racje rozumu. Tu trzeba czegoś więcej. Znacznie więcej.

To, czy ktoś wierzy w Boga, czy też nie, jest wypadkową wielu rzeczy, składają się na to rozmaite kwestie i nawet nie wiem, czy jest to zasługą samego człowieka lub pewnym brakiem (czegoś) u niego, czy jest to może pewien rodzaj predestynacji, a może wyłącznie to dzieło przypadku? I nie wiem, jakie inne jeszcze determinanty decydują o tym, że ktoś znajduje się po tej, a ktoś inny po tej drugiej stronie.

  • Nie będę odwoływać się do kanonu tolerancji, czy wolności sumienia, czy też prawa do posiadania własnych, odrębnych poglądów;
  • nie będę przypominać o gwarancjach prawnych, czy też zwykłym szacunku dla przekonań wszystkich istot wolnych;
  • i nie będę pouczać, że każdy światły człowiek zobowiązany jest zapewnić podobny „komfort”, w zakresie przekonań i poglądów, drugiemu wolnemu człowiekowi, z jakiego sam chce korzystać.

Nie będę też przekonywać

Nie mam zamiaru przekonywać kogokolwiek do bycia religijnym lub areligijnym, do wiary w Boga lub do ateizmu; zresztą prozelityzm wobec ateistów uważam za daremny i niecelowy.

Legenda (od góry): chrześcijaństwo, islam, hinduizm, buddyzm, judaizm, religie chińskie, religie koreańskie, szintoizm, religie ludowe, obszary bezreligijne

Zamiast kogoś o czymś przekonywać, że jest tak lub, że tak nie jest, zamiast odpowiedzi na zadane pytania (w zasadzie zarzuty)

POSTAWIĘ SWOJE PYTANIA.

Niech ten, kto chce sam sobie na nie odpowie. Trochę się ich zebrało, ale można je potraktować wybiórczo (może jakiegoś istotnego pytania nawet brakuje?). Nie wiem też, czy pytania te pozwolą zdać sobie sprawę z tego

  • „w jakim miejscu się znajduję”,
  • co jest moim kredo,
  • czy jestem osobą uduchowioną,
  • czy rzeczywiście wierzę w Boga i siły nadprzyrodzone, czy też tylko tak mi się wydaje;

może niektóre przemyślenia pozwolą odpowiedzieć sobie również na pytania

  • kim jestem,
  • do czego zmierzam,
  • jaki naprawdę jest mój światopogląd
  • (może jeszcze uzyskam jakąś inną wiedzę o sobie?)

Pytania skierowane do OSOBY WIERZĄCEJ I NIEWIERZĄCEJ

A może do mnie samej?

Jak można wierzyć w Boga: drzewo1) Czy uważasz, że jesteś jedynie osobą fizyczną, czy też psychofizyczną? I ewentualnie czym dla ciebie jest twoja psychika. Jak ją rozumiesz?

2) Jak rozumiesz słowo „umysł”? Co to dla ciebie jest?

3) Jeśli umysł jest czymś różnym od mózgu, to czy i jakie ewentualnie interakcje zachodzą między nimi?

4) Czy myśl jest materialna? Czy też może jest to niematerialny produkt twojego materialnego mózgu?

5) Czy – mimo że nie wierzysz w istnienie Boga – uważasz, że człowiek (ty) masz coś takiego jak „dusza”? I czym ewentualnie twoim zdaniem ona jest?

6) Co dzieje się z człowiekiem po śmierci? (1) W przypadku jeśli jest to organizm czysto fizyczny? (2) A jeśli jest też w człowieku jakiś niematerialny pierwiastek, jak dusza, umysł, myśl, to co się z nimi dzieje? Przypominam, że jako elementy niematerialne nie podlegają takim samym procesom (prawom), co materia.

7) (1) Jeśli istnieje w człowieku coś niematerialnego, to dlaczego? Jaką pełni funkcję? Kiedy człowiek to otrzymuje, od kogo i po co? (2) Jeśli nie istnieje w człowieku niematerialny, duchowy pierwiastek, to czy jest coś materialnego, co organizuje ciało człowieka?

8) Czym dla ciebie są świadomość i samoświadomość?

9) Czy istnieje jakiś sens życia ludzkiego, czy też nie? Jeśli tak, to czym on jest?

10) Czy człowiek różni się istotnie od zwierząt wyższego rzędu, a jeśli tak, to czym się różni?

11) Czy człowiek w świecie i ludzkość w ogóle jest zorganizowana według jakiegoś planu, czy może celu, czy też zwyczajnie, dzieje się tak w świecie ludzkim, jak w przypadku zwierząt?

Kto kogo stworzył?

12) Jak, w jaki sposób, powstał człowiek? Czy na drodze creatio ex nihilo (podobnie jak świat, stworzony z niczego przez Boga) lub w inny sposób? Czy też w drodze ewolucji, począwszy od materii nieożywionej, poprzez proste organizmy ożywione, aż do wysoko zorganizowanej materii? Jeśli to drugie, to na jakim etapie to indywiduum „otrzymało” zdolność myślenia i świadomość?

13) Po co człowiek się rodzi? Czy bez żadnego celu i żadnych racji? Po co ludzie chcą przedłużać swój gatunek, gatunek ludzki?

14) Czy Bóg stworzył człowieka (creatio ex nihilo), czy też to człowiek „stworzył” (wymyślił) Boga, bogów?

15) Jeśli Bóg stworzył człowieka, to po co? W jakim celu? A jeśli to człowiek stworzył Boga, czy bogów, to czy dlatego, że chciał sobie ułatwić życie (jak niektórzy mówią), czy może utrudnił sobie życie, ze względu chociażby na zakazy, nakazy, grzech, winę itp.

16) Czy istnieją ontologicznie (jako realne byty), moralnie, czy inaczej, Dobro i Zło? Czy też są to wyłącznie pojęcia bezprzedmiotowe? A jeśli istnieją jeszcze jakoś inaczej, to ewentualnie jak?

17) Jeśli człowiek umiera, czy pozostaje po nim jakiś rodzaj energii (obojętnie w jakiej postaci), czy też całe uposażenie ludzkie zostaje „zapakowane do grobu” i człowiek kończy się absolutnie i w całości zamienia się w nicość?

18) Czy chodzisz czasami na groby bliskich zmarłych i być może kładziesz kwiaty, znicze? Czy mimo swojego ateizmu godzisz się na pochówek chrześcijański?

19) Czy wierzysz, czy przyjmujesz istnienie jakichkolwiek duchów?

20) Czy była ci bliska kiedykolwiek jakakolwiek religia?

Jedno życie, czy więcej?

21) Czy wierzysz w możliwość istnienia zjawisk paranormalnych, takich jak: hipnoza, kryptoskopia, telepatia, radiestezja, telekineza (psychokineza), spostrzeganie pozazmysłowe (SPZ) (extrasensory perception: ESP), jasnowidzenie zjawisk odległych, jasnowidzenie przyszłości (proroctwa, wróżby, przepowiednie, horoskopy, sny prorocze), seanse spirytystycznei inne?

22) Czy przyjmujesz istnienie natywizmu (tzw. wiedzy wrodzonej), czy też uważasz, że człowiek rodzi się jako tabula rasa (tzn. czysta tablica), czyli całą wiedzę człowiek zdobywa sensualnie (zmysłami) w procesie wychowania i nauki, a nie tak, jak w przypadku natywizmu, oprócz wiedzy zdobytej sensualnie, człowiek przypomina sobie (zwłaszcza na wczesnym etapie życia) jakieś strzępy, wątki wiedzy, z którą przyszedł na świat?

23) Czy wierzysz, rozważasz istnienie metempsychozy (wędrówki dusz), reinkarnacji (wielokrotnego istnienia, życia tego samego człowieka w różnych wcieleniach)?

»Sylwia pyta«: jak można wierzyć w Boga?: Wolfgang Amadeus Mozart
Wolfgang Amadeus Mozart (1756–1791), żył tylko 35 lat

24) Czy zakładasz istnienie „samoistnej” wiedzy lub umiejętności u niektórych ludzi, wiedzy i umiejętności niezdobytych w procesie kształcenia oraz doświadczenia życiowego? A może spotkałaś kiedyś takiego człowieka? Czy zastanawiałaś się, skąd u niego ta wiedza, czy umiejętność?

25) Czy myślisz, że ludzie swoje wielkie talenty zawdzięczają wyłącznie swoim przodkom (rodzicom, dziadkom), czy też nie zawsze pochodzą one z dziedziczenia genetycznego lub nie wyłącznie?

26) Czy wierzysz w pewne zjawiska, które się zdarzają nie według prawideł przyrody i czasami nawet wbrew prawom, a które ludzie wierzący nazywają cudami? Czy kiedyś zdarzyło ci się zaobserwować coś niezwykłego, niedającego się racjami rozumu wytłumaczyć?

Dobro i Zło

27) Czy uważasz, że religia skłania do zachowań bardziej moralnych, czy jest jakąś przeciwwagą do konsekwencji wynikających z powiedzenia „hulaj duszo, piekła nie ma”; czy statystycznie religijność jest jakimś hamulcem dla barbarzyńskich zachowań? A może jest wręcz odwrotnie?

28) Czy znasz powiedzenie jeśli Boga nie ma, to wszystko wolno” i jak myślisz, czy i jakie znaczenie ma przesłanie tej maksymy dla osób odrzucających istnienie Boga?

29) Czy słyszałaś kiedyś o ścieraniu się (lub nawet walce) Dobra ze Złem, czy myślisz, że coś takiego ma miejsce?

30) Czy dopuszczasz myślenie w kategoriach winy i kary oraz zasługi i nagrody w aktualnym życiu człowieka lub ewentualnie po śmierci, albo też biorąc pod uwagę wszystkie wcielenia człowieka łącznie, w jakimś określonym momencie?

31) Wiele gatunków zwierząt i roślin, w dziejach, wyginęło. Czy myślisz, że gatunek ludzki jest trwały, czy też może go spotkać podobny los?

32) Czy świat został stworzony przez Istotę Nadprzyrodzoną (i ma określony początek i koniec), czy też jest wieczny, przy założeniu, że materia jest samoistna i wieczna? Co sądzisz o Wielkim Wybuchu? Czy był to początek świata, czy też jedynie pewien nowy etap w ewolucji Wszechświata?

33) Czy wierzysz w koniec świata? Jeśli tak, to jakby miał wyglądać? I kiedy najprawdopodobniej miałby (mógłby) nastąpić? I z jakiego powodu?

Przenikają mnie rozmaite ambiwalentne uczucia.
Co do pytań, mam wrażenie, że jest ich za dużo, a jednocześnie – że jest ich za mało.
Co do sposobu odpowiedzi na zadane przez Sylwię pytania: być może powinnam w zwięzłej formie udzielić typowej odpowiedzi, gdyż za taką pytania nie będą uznane. Ale z drugiej strony, czy jest możliwa zwięzła wypowiedź w tej konkretnej materii? Dlatego wybrałam inny rodzaj dialogu.
W końcu, czasami można zastanowić się nad sobą i swoim życiem.

Iva Kalina, 03.08.2018

Ilustracje

Trójca Święta (obraz: P.–J. Jollivet) – źródło: Wikimedia Commons
Trójca Święta (obraz: J. de Ribera) – źródło: Wikimedia Commons
Mapa przedstawiająca rozkład głównych religii świata – źródło: Wikimedia Commons

Zob. np. wpisy z zakresu Materia i duch: Pojęcie materii w historii nauki i filozofii oraz Materia i duch: współczesne definicje

About Achatoja

Kilka słów o autorze.

View all posts by Achatoja →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *