Spór indukcjonizmu z hipotetyzmem

Spór indukcjonizmu z hipotetyzmem

Jednym z ważnych sporów we współczesnej metodologii nauk jest spór indukcjonizmu z hipotetyzmem o metodę nauk empirycznych. Indukcjonizm jako kierunek w metodologii nauki został zapoczątkowany przez Francisa Bacona (1561–1626), twórcę tzw. indukcji eliminacyjnej. Z kolei podstawowe założenia hipotetyzmu opracował Karl Popper (1902–1994) w swej pracy Logika odkrycia naukowego. Została ona opublikowana w 1934 r. pt. Logik der Forschung.

1.

Według indukcjonizmu do praw i najważniejszych ustaleń w naukach empirycznych, dochodzi się na drodze indukcyjnego uogólniania faktów.

Podobnie postępuje się w procesie zdobywania wiedzy potocznej, stosowanej w życiu codziennym. Kierunek ten reprezentowany był głównie przez neopozytywistów, w szczególności przez R. Carnapa.

Zasadą poznania empirycznego, według indukcjonisty, jest reguła: obserwuj i uogólniaj wyniki obserwacji. Najpierw obserwacja potem teoria. Obserwuj nie sugerując się żadną teorią!

Empiryczną sprawdzalność twierdzeń uznaje indukcjonista za kryterium demarkacji, tj. podziału twierdzeń na naukowe i nienaukowe (pozanaukowe). Tylko te twierdzenia mają charakter empiryczny, czyli mogą stanowić twierdzenia nauk empirycznych, które są sprawdzalne empirycznie. Jeśli jakieś zdania są empirycznie nierozstrzygalne, to nawet jeśli są sensowne (mają zawartość poznawczą) – w co indukcjonista zazwyczaj wątpi – nie należą do nauk empirycznych, lecz systemów spekulatywnych, metafizycznych.

Przy tym, indukcjonizm kładzie nacisk na potwierdzanie hipotez, a nie na ich obalanie. Związane jest to z regułą formułowania twierdzeń jak najmniej ryzykownych, jak najbardziej prawdopodobnych. To tzw. weryfikacjonizm: dążność do maksymalnego potwierdzenia i uprawdopodobnienia istniejących i nowo formułowanych teorii.

Program hipotetysty (antyindukcjonisty) składa się z dwu części: krytycznej oraz konstruktywnej.

  • Część krytyczna zawiera krytykę indukcjonizmu oraz weryfikacjonizmu.
  • Część konstruktywna formułuje pozytywny model badania naukowego, czyli zawiera opis poprawnej procedury naukowej, którą ma być metoda stawiania i krytyki śmiałych hipotez.

Koncepcje metody indukcyjnej, według której umysł biernie gromadzi i szereguje informacje, hipotetyzm odrzuca jako niemożliwą do zrealizowania. Ani poznanie potoczne, ani poznanie naukowe nie polega na zbieraniu i uogólnianiu wyników obserwacji nie kierowanych przez żadną teorię. Wszelkie obserwacje oraz eksperymenty naukowe kierowane są przez problemy, które mają być rozstrzygnięte. Zakładają one pewne hipotezy, wyniki zaś obserwacji i eksperymentów interpretuje się zawsze w świetle określonych teorii i hipotez. A zatem, wbrew rozpowszechnionemu poglądowi, hipoteza jest metodologicznie wcześniejsza od obserwacji i eksperymentu. Wszelkie badania naukowe antycypują fakty.

2.

Z kolei weryfikacjonizm (szczególny przypadek indukcjonizmu), według hipotetyzmu jest fałszywy, gdyż uzasadnienie indukcyjne nie daje dostatecznej podstawy do uznania wniosku za prawdziwy. Zwalnia natomiast od obowiązku surowej krytyki twierdzeń „dostatecznie uzasadnionych”, „wysoce prawdopodobnych”. Rodzi to wielce szkodliwą w nauce postawę „apologetyczną” względem istniejących teorii, stanowi zamaskowaną odmianę dogmatyzmu. Twierdzenie ogólne, nawet najlepiej sprawdzone pozostaje hipotezą, którą trzeba stale kontrolować, poddawać rzetelnym i surowym próbom obalenia. Wykazanie zgodności istniejących teorii z ustalonymi faktami empirycznymi nie wystarcza nie tylko do wykazania prawdziwości, lecz także wysokiego prawdopodobieństwa teorii.

Pozytywny program współczesnego hipotetyzmu głosi, że wszelkie twierdzenia występujące w nauce, również twierdzenia jednostkowe i obserwacyjne są hipotetyczne i odwoływalne. Nie istnieją bowiem niezinterpretowane „dane obserwacyjne”, „nagie fakty”. Nie istnieje „czyste, nieskażone przez żadne wtręty hipotetyczne” doświadczenie, ani teoretycznie „neutralny” język obserwacyjny. Kierunek ten reprezentowany jest przez Karla Poppera i jego zwolenników.

Uznanie nieobserwacyjnego, a więc teoretycznego i hipotetycznego w pewnym stopniu charakteru wszelkich terminów i zdań języka nauk empirycznych prowadzi z kolei do wniosku, że nie istnieje baza empiryczna nauki złożona z twierdzeń, które są nieodwoływalne. Dlatego uznanie lub odrzucenie nawet zdań o najniższym stopniu uteoretycznienia (zwanych zdaniami bazowymi) zachodzi zawsze w pewnych ramach teoretycznych. Wymaga też podjęcia decyzji nie wyznaczonej w sposób jednoznaczny przez dane obserwacyjne. To znaczy decyzji w pewnym stopniu teoretycznej i zarazem w pewnej mierze arbitralnej. (Powyższy pogląd Poppera zwany jest „oddolnym konwencjonalizmem”).

3.
Spór indukcjonizmu z hipotetyzmem: Francis Bacon
Francis Bacon

Dla hipotetysty zatem, spostrzeżenie nie jest warunkiem wystarczającym do uznania żadnego zdania za prawdziwe. Nie ma więc metody, która pozwoliłaby wykazać prawdziwość zdań empirycznych. Twierdzenia naukowe, w tym także prawa i teorie, są zawsze hipotezami. Znaczy to, że są twierdzeniami, które przyjmuje się wyłącznie „na próbę”, prowizorycznie i tymczasowo. A zatem uznaje się je, tak długo, dopóki mimo usilnych prób ich obalenia nie udaje się ich sfalsyfikować, czyli wykazać ich fałszywości. Uczony ma stały obowiązek rzetelnej krytyki hipotez, w tym praw i teorii naukowych, przez nieustanne ponawianie zdecydowanych prób ich obalenia.

Chociaż nie istnieją metody wykazywania prawdziwości twierdzeń, to wiadomo jak wykazywać, opierając się na doświadczeniu, ich fałszywość. Mianowicie, stwierdzenie kontrprzypadku dla danego twierdzenia (tzn. faktu z nim sprzecznego) oznacza jego falsyfikację. Praktycznie rzecz biorąc, wystarcza to do wykazania jego fałszywości. (Wyjątkiem są prawa statystyczne, które stwierdzają jedynie pewne prawdopodobieństwo opisywanych przez nie zjawisk. I dlatego wymagają odrębnych rozważań metodologicznych). Dlatego głównym celem postępowania naukowego jest eliminowanie hipotez fałszywych, a więc falsyfikacja, nie zaś weryfikacja czy chociażby konfirmacja twierdzeń. (Stąd trzecia nazwa omawianego kierunku, to – falsyfikacjonizm). Trzeba pamiętać, że weryfikacja polega na wykazaniu prawdziwości twierdzeń, natomiast konfirmacja – na jego częściowym potwierdzeniu.

4.

Metodą stosowaną w naukach empirycznych okazuje się zatem nie metoda indukcyjna, lecz metoda stawiania i krytyki hipotez. Metoda ta polega na:

(1) Swobodnym stawianiu jak najbardziej śmiałych i ryzykownych hipotez teoretycznych. Hipotez jak najbardziej ogólnych i precyzyjnych, o jak największej zawartości informacyjnej i, co za tym idzie, o najwyższym stopniu falsyfikowalności.

(2) Dedukcyjnym wyprowadzaniu z nich wniosków obserwacyjnych (przewidywań).

(3) Przeprowadzaniu jak najsurowszych prób ich obalenia poprzez wykazywanie niezgodności tych wniosków (prognoz) z wynikami doświadczenia.

Spór indukcjonizmu z hipotetyzmem: Karl Popper
Karl Popper

Nie ulega wątpliwości, że omówione koncepcje, to koncepcje w pewnej mierze komplementarne, tzn. częściowo uzupełniające się. Chociaż hipotetyzm wydaje się stanowiskiem bardziej dojrzałym i w większym stopniu odpowiadającym praktyce badawczej uczonych, to jednak oba kierunki ujawniają pewną jednostronność oraz skrajność ujęć, które są nie do przyjęcia. Nie jest w szczególności prawdą – wbrew temu, co twierdzą niektórzy hipotetyści (np. Popper) – że „indukcja jest wymysłem indukcjonisty”. Także nie jest prawdą, że metoda ta nie odgrywa i nigdy nie odgrywała w nauce żadnej roli. Tak skrajny pogląd jest zapewne związany z okolicznością, że usprawiedliwienie indukcji, uprawomocnienie jej metod, napotyka raczej na niepokonalne trudności.

Stanowisko indukcjonisty zdaje się lepiej odpowiadać procesowi kształtowania się wiedzy potocznej, niż procesowi gromadzenia wiedzy naukowej. Dotyczy to zwłaszcza dzieci i tzw. ludów pierwotnych. Jeśli chodzi o naukę, to nie ulega wątpliwości, że daje ono lepszy obraz rozwoju wiedzy w niższych stadiach rozwoju nauki. Chociażby w tzw. okresie przedteoretyczym poszczególnych dyscyplin oraz w zastosowaniu do nauk słabiej rozwiniętych, nie wychodzących poza język potoczny. Gorsze rezultaty daje w zastosowaniu do wyższych stadiów i w odniesieniu do dyscyplin ścisłych, dojrzałych. Lepiej też odpowiada dyscyplinom eksperymentalnym i opisowym niż dyscyplinom teoretycznym i wyjaśniającym. W tych pierwszych bowiem indukcja odgrywała i odgrywa dość poważną rolę.

5.

Opis w języku obserwacyjnym oraz formułowanie wąskich praw empirycznych nie jest jednak głównym celem nauki. Stanowią one jedynie pewien punkt wyjścia rozwoju wiedzy naukowej. W dyscyplinach ścisłych podstawowa część wiedzy stanowiąca ich trzon sformułowana jest w języku teoretycznym, matematycznym. Nauka rozwinięta, taka jak fizyka teoretyczna, operuje częściej idealizacjami, niż pojęciami doświadczalnej natury. Jej pojęcia więc, dotyczą przeważnie obiektów modelowych zwanych typami idealnymi, w doświadczeniu niespotykanych. Na przykład: układ izolowany, układ inercyjny, punkt materialny, ciało doskonale sztywne, doskonale czarne, gaz doskonały, ciecz idealna itp. Do pojęć tego rodzaju oraz formułowanych za ich pomocą praw nie można dojść na drodze uogólniania faktów empirycznych.

Spór indukcjonizmu z hipotetyzmem: Izaak Newton
Izaak Newton (1642–1727)

Na podstawie procedury indukcyjnej można było dojść do sformułowania podstawowych twierdzeń Arystotelesa. Chociażby twierdzenia, że „jeśli na ciało przestaje działać siła, to ciało przestaje się poruszać”. Nie można jednak było na tej drodze wyprowadzić praw mechaniki klasycznej Newtona. Na przykład zasady bezwładności, która głosi, że „jeśli na ciało nie działa żadna siła, to zachowuje ono swój stan: stan ruchu inercyjnego (tj. jednostajnego i prostoliniowego) lub spoczynku”. Tutaj nieodzowne okazało się zastosowanie eksperymentu myślowego oraz metody idealizacji. Ciała bowiem, na które nie działają żadne siły nie istnieją i nie dają się obserwować.

Przyrodnicy, podobnie jak metodolodzy, byli dawniej (z małymi wyjątkami) raczej indukcjonistami niż hipotetystami. Znaczy to, że – tak samo jak Newton – sądzili, że podstawowa metoda dochodzenia do praw i teorii to metoda indukcyjnego uogólniania w tradycyjnym, wąskim znaczeniu tego terminu. W praktyce stosowali jednak przeważnie metodę stawiania hipotez (antycypacji faktów, przewidywania przebiegu i charakteru zjawisk). Metoda ta – jak wiadomo – nie mieści się w ramach wąsko pojmowanej indukcji.

Zdawali też sobie raczej od początku sprawę z tego, że doświadczenia mogą być rozmaicie interpretowane. W rezultacie czego, nigdy nie dochodzi się do jednoznacznych wyników poznawczych na podstawie samej obserwacji.

Literatura
  • Ajdukiewicz K., Język i poznanie, t. I i II, Warszawa 1985.
  • Beveridge W. J. B., Sztuka badań naukowych, Warszawa 1963.
  • Feyerabend P., Jak być dobrym empirystą?, Warszawa 1979.
  • Heller M., Nauka i wyobraźnia, Kraków 1995.
  • Hempel C. G., Podstawy nauk przyrodniczych, Warszawa 1968.
  • Kmita J., Wykłady z logiki i metodologii nauk, Warszawa 1973.
  • Kotarbiński T., Elementy teorii poznania logiki formalnej i metodologii nauk, Warszawa 1986.
  • Lakatos I., Pisma z filozofii nauk empirycznych, Warszawa 1995.
  • Nagel E., Struktura nauki, Warszawa 1970.
  • Nowak L., Wstęp do idealizacyjnej teorii nauki, Warszawa 1977.
  • Popper K. R., Logika odkrycia naukowego, Warszawa 1977.
  • Such J., Wstęp do metodologii ogólnej nauk, Poznań 1973.
  • Such J., Problemy weryfikacji wiedzy, Warszawa 1975.
  • Wójcicki R., Metodologia formalna nauk empirycznych, Wrocław 1974.

Iva Kalina, 15.10.2018

Zobacz też kategorię Filozofia nauki

About Achatoja

Kilka słów o autorze.

View all posts by Achatoja →

4 Comments on “Spór indukcjonizmu z hipotetyzmem”

  1. “Mianowicie, stwierdzenie kontrprzypadku dla danego twierdzenia (tzn. faktu z nim sprzecznego) oznacza jego falsyfikację. Praktycznie rzecz biorąc, wystarcza to do wykazania jego fałszywości” hahaha 😉 pewnie dlatego niektórzy uważają, że psychologia to nie nauka, w badaniach psychologicznych właściwie zawsze są osoby/sytuacje, które są kontrprzypadkami.

    1. Większość praw psychologii, a także wielu innych nauk, zwłaszcza nauk społeczno-humanistycznych to prawa statystyczne. (Zob. wpis Prawa nauki). One stwierdzają jedynie pewne prawdopodobieństwo opisywanych przez nie zjawisk. I dlatego wymagają odrębnych rozważań metodologicznych.
      Prawa deterministyczne (bezwyjątkowe) takie jak np. prawo powszechnej grawitacji lub prawo zachowania masy i energii stwierdzają, że wszystkie ciała we Wszechświecie grawitują lub że wszystkie układy ciał zachowują ilość zawartej w nich masy i energii (pod warunkiem, że układy te nie przekazują swojej energii innym układom). Sądzę, że to właśnie do tego rodzaju praw odnoszą się Twoje uwagi.
      Nie narusza to statusu psychologii jako nauki.

        1. Cieszę się.
          O wielu dyscyplinach naukowych niektórzy sceptycy mówią, że nie są nauką. Wszystko zależy od punktu widzenia oraz kryteriów, jakie się przyjmuje. Nauka jest niezwykle pojemnym określeniem i właściwie wciąż nie wiadomo, czym tak naprawdę ona jest. Prawdopodobnie jeszcze wiele razy zmienią się zapatrywania w tej kwestii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *