Władysław Tatarkiewicz – teoria szczęścia

Teoria szczęścia

Zagadnieniem szczęścia zajmowano się od początków filozofii, zresztą interesuje ono od strony teoretycznej nie tylko filozofów, lecz także uczonych różnych specjalności, psychologów, socjologów, pedagogów.

Poniżej omówię koncepcję szczęścia wyłożoną przez Władysława Tatarkiewicza, polskiego filozofa, w pracy O szczęściu (PWN, Warszawa, 1990 r.).

Choć do tej pory wiele o szczęściu pisano, to jednak zajmowano się głównie sposobami jego osiągania, co jak sądzono, najbardziej może interesować ludzi. Chodziło o bezpośrednie praktyczne wskazówki. Tatarkiewicz zajął się teoretyczną eksplikacją pojęcia szczęścia, aby globalnie zmierzyć się z wielokrotnie ale wycinkowo podejmowanym tematem. Przedstawia on (w swoim przekonaniu) całe spektrum ujmowania szczęścia, tak w filozofii, jak i w rozumieniu potocznym.

Kilka uwag o samym Tatarkiewiczu (1886–1980)

Uważany jest za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli Szkoły Lwowsko-Warszawskiej (SLW), choć bezpośrednim uczniem założyciela szkoły, Kazimierza Twardowskiego, nie był. Spotkał się z nim dopiero przed habilitacją.

Teoria szczęścia: Władysław Tatarkiewicz
Władysław Tatarkiewicz

Studiował w Marburgu i Paryżu, doktoryzował się pracą o Arystotelesie, od 1915 r. był zatrudniony na Uniwersytecie Warszawskim. Swoje zainteresowania poświęcił głównie historii filozofii i aksjologii. W latach 1919–1921 prowadził katedrę filozofii w Wilnie. Następnie przez dwa lata kierował nowo utworzoną katedrą estetyki na Uniwersytecie Poznańskim. Od roku 1923 przebywał znów w Warszawie, gdzie był profesorem filozofii. W czasie II wojny światowej prowadził tzw. tajne nauczanie, obok innych filozofów SLW. Po wojnie, w trudnych czasach nie tylko dla filozofii, Tatarkiewicz (i wielu innych) został usunięty z Uniwersytetu, do którego powrócił w roku 1957.

Szkoła Lwowsko-Warszawska koncentrowała się na logice, semantyce, metodologii nauk, a także epistemologii i ontologii. Z tej racji Tatarkiewicz nie bardzo pasuje do profilu szkoły, chociaż sam nazywa siebie „twardowszczykiem”. Napisał, oprócz drobniejszych monografii, dwa obszerne dzieła: Historię filozofii i Historię estetyki, które przez wiele lat edukowały (właściwie do dnia dzisiejszego) studentów filozofii.

Pierwsza całościowa koncepcja szczęścia w polskiej filozofii moralności  

W języku łacińskim odróżniano beatitudo – szczęśliwość, od fortuna – szczęśliwe zdarzenie. Pierwszy wyraz – oznaczał subiektywne, wewnętrzne szczęście. Jest to szczęście w psychologicznym znaczeniu, rozumiane jako stan intensywnej radości, błogości lub upojenia. Drugi natomiast, oznaczał szczęście obiektywne, zewnętrzne, które można nazwać też powodzeniem lub pomyślnością.

Takie rozróżnienie znaczeń szczęścia występuje w wielu innych językach, np. w jęz. francuskim: bonheur – chance, w jęz. angielskim: happiness – luck. W języku polskim, niestety, istnieje tylko jeden termin – szczęście na oznaczenie obydwu stanów zadowolenia: “wewnętrznego” i “zewnętrznego”. 

Koncepcji szczęścia, począwszy od starożytności, było wiele, nigdy jednak nie ujmowano ich odrębnie, ale w połączeniu z ogólniejszą teorią etyczną. Zazwyczaj też zagadnienie szczęścia było traktowane wycinkowo.

Tatarkiewicz, przyznając temu zagadnieniu doniosłą rolę w rozważaniach ludzkich problemów, pokusił się o przedstawienie całościowej koncepcji szczęścia, stąd – summa (łac.) – suma, całość.

 

Summa beatitudine [zob. tekst w ramce obok] Tatarkiewicza, wydana w 1947 roku była nie tylko znamienitą rozprawą pośród prac etycznych SLW, ale też unikalną pozycją w światowej literaturze filozoficznej. Rękopis powstał w dramatycznych czasach II wojny światowej, co w zestawieniu z tematyką i optymizmem etycznym w dziele tym zawartym, skłania do refleksji nad wysublimowanym charakterem ludzkich postaw w ekstremalnych okolicznościach.

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt heroizmu związany z próbami ocalenia tegoż rękopisu. W ostatniej chwili zdołał go Tatarkiewicz wynieść z podpalonego domu w czasie Powstania Warszawskiego. W drodze do obozu w Pruszkowie, po rewizji walizki, oficer niemiecki wyrzucił manuskrypt książki do rynsztoka, z wyrokiem: Es gibt keine polnische Kultur mehr („Nie ma już żadnej polskiej kultury”). Tatarkiewicz pozbierał kartki i w ten sposób uratował pracę wielu lat, natomiast inne materiały źródłowe spłonęły.

W obozie przejściowym podobno nastąpiła pewna znamienna wymiana zdań między dwoma jeńcami:

– „Co pan dźwiga w swojej walizie?”
– „Rękopis książki napisanej w ostatnich miesiącach”.
– „Na jaki temat?”

– „O szczęściu”.

– „To z krainy cudów”– skomentował przysłuchujący się rozmowie inny jeniec1)J. Woleński, Filozoficzna Szkoła Lwowsko– Warszawska, PWN, Warszawa, 1985, s. 29..

Ujęcie szczęścia w etyce Tatarkiewicza

Punktem wyjścia rozważań o szczęściu jest uświadamiana przez Tatarkiewicza trudność związana z wieloznacznością tego terminu. Jednakże wszystkie te pojęcia łączy pozytywna kwalifikacja stanów rzeczy oraz przeżyć wyznaczających zawartość tych pojęć.

a. Cztery wyjściowe pojęcia szczęścia

Wobec wielości znaczeń tego terminu, Tatarkiewicz proponuje skupić się na czterech podstawowych pojęciach szczęścia. Dwa z nich funkcjonują w mowie potocznej (1, 2), dwa natomiast – w filozofii (3, 4). Potocznie funkcjonują:

  • (1) pojęcie przedmiotowe (obiektywne), oznaczające dodatnie wydarzenie (powodzenie, pomyślność) oraz
  • (2) pojęcie podmiotowe (subiektywne), określające dodatnie przeżycie (intensywną radość).

Natomiast filozoficzny charakter mają: szczęście ujmowane

  • (3) jako „największa miara dóbr”, czyli grecka eudaimonia i średniowieczne beatitudo, w znaczeniu obiektywnym oraz
  • (4) jako „zadowolenie z życia wzięte w całości”, w znaczeniu subiektywnym.

O szczęściu innych najczęściej mówi się w znaczeniu (1) i (3), a o szczęściu własnym w znaczeniu (2) i (4). To spostrzeżenie Tatarkiewicza sugeruje, że dodatnich wydarzeń, powodzenia we własnym życiu, a także dóbr wszelakich u siebie raczej się nie widzi. Dostrzega się je natomiast u innych.

Odwrotnie natomiast rzecz się ma z radością i zadowoleniem z życia. Każdy człowiek przeżywa je jakby w skrytości, a dla innych te stany są niezauważalne.

  • Gdy mówi się o szczęściu w (1) i (3) znaczeniu, to zawsze chodzi o „dodatni układ wydarzeń”, np. wygraną na loterii, uniknięcie wypadku, awans społeczny, albo o posiadanie jak największej ilości dóbr.

Teoria szczęścia: pieniądze

  • W rozumieniu szczęścia w znaczeniu (2) i (4), autor widzi subiektywny jego charakter, często powiązany lub zależny od tzw. szczęścia zewnętrznego (1, 3).

Zresztą, to wzajemne przenikanie się wszystkich czterech sposobów szczęścia, powoduje zarazem dowartościowanie lub obniżenie wartości poszczególnych odmian szczęścia.

b. Próba określenia pojęcia naczelnego

W. Tatarkiewicz, spośród czterech wariantów szczęścia, proponuje skupić się na czwartym znaczeniu, tj. „zadowoleniu z życia w całości”. Twierdzi, że to określenie najwierniej oddaje istotę szczęścia. Ujmuje je tak:

szczęście, to „pełne i trwałe zadowolenie z całości życia”2)W. Tatarkiewicz, dz. cyt., s. 31.. Sądzi zarazem, że jest to „ideał szczęścia”.

Definicją tą nawiązuje do Kantowskiego rozumienia szczęścia, które dotyczy zadowolenia w obrębie „wszystkich naszych skłonności, zarówno pod względem ich zakresu (Extension), jak i ich intensywności (Intension) oraz rozciągłości (Protension), czyli trwania”3)Tamże.. Ideał szczęścia jest czymś innym niż szczęście realne, ujmowane aproksymatywnie, tzn. jako zbliżanie się do ideału.

W odczuciu zadowolenia z całości życia, Tatarkiewicz dopuszcza niepożądane zdarzenia i krzywdy, jak: cierpienie, głód i inne przykre doznania, które przez kontrast intensyfikują odbieranie doznań pozytywnych. Są one zatem nawet potrzebne, aby podnieść wartość życia i jakość przyjemnych doznań.

Teoria szczęścia: Czterolistna koniczynaSamo pojęcie zadowolenia ma dwa składniki: uczuciowy i intelektualny. Pierwszy pozwala na odczuwanie przyjemności życia, drugi na uznawanie jego wartości. Przy czym życie człowieka Tatarkiewicz tu ujmuje, jako zespół „zdarzeń dokonujących się nie tylko wewnątrz jego osoby psychofizycznej, ale także na zewnątrz niej”4)Tamże, s. 36.Dodaje jeszcze ważną uwagę, że szczęście, to zadowolenie uzasadnione.

Trwałość (zadowolenia) nie polega na nieustannej radości. Wystarczy raz po raz uświadomić sobie zadowolenie: „ilekroć [ktoś] pyta się siebie, czy jest z życia zadowolony, odpowiada sobie, że tak. I to wystarcza, by powiedzieć, że jest  trwale zadowolony z życia”5)Tamże, s. 33..

Cecha pełności szczęścia – to takie zadowolenie, które „sięga do głębi”. Przeżycia powierzchowne nie dają pełnego zadowolenia, bo jak stwierdza Bernard Bosanquet (brytyjski filozof i teoretyk polityczny): „większa ilość przyjemności może iść w parze z mniejszym zadowoleniem”6)B. Bosanquet, cyt. za: W. Tatarkiewicz, dz. cyt., s. 34..

c. Odmiany szczęścia

Konieczność wyodrębnienia odmian, czy jak to mówi Tatarkiewicz – wariantów szczęścia, powstała w wyniku stosowania pojęcia szczęścia w szerszym lub węższym zakresie. Takich wariantów przedstawia autor osiem, a więc szczęście:

  1. W znaczeniu konkretnym i abstrakcyjnym
  2. Przedmiotowym i podmiotowym
  3. Jako moment i jako stan trwały
  4. Realne i idealne
  5. Odpowiadające wszystkim potrzebom i potrzebom tylko materialnym
  6. Polegające na zwykłym i na „głębszym” zadowoleniu
  7. Które przychodzi samo i wymagające wysiłku
  8. W spokoju i beztrosce, jak również w warunkach trudnych, burzliwych, dramatycznych.
Teoria szczęścia: Władysław Tatarkiewicz
Władysław Tatarkiewicz, portret z tablicy pamiątkowej

Nie ma chyba potrzeby szczegółowego omawiania wszystkich odmian. Są one dość czytelne, a niektóre zostały omówione wcześniej, gdyż “brały udział” we wcześniejszych podziałach.

Warto jedynie podkreślić przekonanie autora, że:

  • Szerokie rzesze” preferują raczej wymierne i widoczne szczęście oraz takie, które nie wymaga wysiłku ani rezygnacji.
  • Mędrcy natomiast wymagają bardziej kompleksowego szczęścia, lub godzą się nawet na takie, do którego wiedzie asceza i trud. Mniej wierzą też w przypadek, czy szczęśliwy traf, a bardziej w wypracowanie sobie pożądanych warunków życia.

Spory w pojmowaniu szczęścia nie zginą całkiem, ale – wg Tatarkiewicza – zmniejszą się znacznie, jeśli „szczęście będzie rozumiane w  jeden  sposób – np. tak, jak to proponuje niniejsza książka”7)W. Tatarkiewicz, dz. cyt., s. 55..

Literatura
  • Sarnowski S. i Fryckowski E. (wyb. tekstów), Problemy etyki, Agencja Marketingowa „Branta”, Bydgoszcz,1993.
  • Tatarkiewicza W.O szczęściu, PWN, Warszawa, 1990.
  • Woleński J., Filozoficzna Szkoła Lwowsko–Warszawska, PWN, Warszawa, 1985.

Iva Kalina, 05.09.2018

Ilustracje

Władysław Tatarkiewicz – źródło: Wikimedia Commons
Władysław Tatarkiewicz, portret z tablicy pamiątkowej – źródło: Wikimedia Commons

Zob. także stronę O filozofii oraz kategorię Filozofia

Przypisy   [ + ]

1. J. Woleński, Filozoficzna Szkoła Lwowsko– Warszawska, PWN, Warszawa, 1985, s. 29.
2. W. Tatarkiewicz, dz. cyt., s. 31.
3. Tamże.
4. Tamże, s. 36.
5. Tamże, s. 33.
6. B. Bosanquet, cyt. za: W. Tatarkiewicz, dz. cyt., s. 34.
7. W. Tatarkiewicz, dz. cyt., s. 55.

About Achatoja

Kilka słów o autorze.

View all posts by Achatoja →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *