• Jezu Chryste ukochany
    Komentarze i refleksje,  Liryka

    Jezu Chryste ukochany. Czy ludzie są z natury dobrzy czy źli?

    Obrazek: Koniec świata Jezu Chryste ukochany, to modlitwa, w zasadzie prosty tekst, ot, kilkanaście linijek, takich od serca… Napisałam tę modlitwę już dawno. Zauważyłam, że jest piękna modlitwa do Boga Ojca, do Matki Bożej (Ojcze nasz i Zdrowaś Mario znają nawet małe dzieci), a do Jezusa i do Ducha Świętego nie ma takiej popularnej modlitwy. (Poza rozmaitymi modlitwami w książeczkach do nabożeństwa).  Napisałam więc sama. Można oczywiście modlić się własnymi słowami, codziennie innymi; chyba można też modlić się bez słów?; można też wykonać jakieś gesty lub uczynkami wielbić Boga. Chociaż – patrząc na ostatnie wydarzenia – nie wiem, czy ludziom potrzebna jest modlitwa?  Znane jest przysłowie: “Jak trwoga, to do…

    Możliwość komentowania Jezu Chryste ukochany. Czy ludzie są z natury dobrzy czy źli? została wyłączona
  • Trzy panny: nadzieja, radość i miłość
    Blog: Jaskółka

    Trzy panny: nadzieja, radość i miłość (BJ14)

    Trzy panny: nadzieja, radość i miłość. Triada. Tak często pojawia się w filozofii, religii, literaturze, sztuce. W religii są to trzy cnoty: wiara, nadzieja i miłość. Są także trzy święte czczone w kościele prawosławnym, ale też i w katolickim wyznaniu. Wiara, Nadzieja i Miłość, to trzy rzymskie córki świętej Zofii. Na początku naszej ery, za przywiązanie do religii chrześcijańskiej, zostały w bestialski sposób zamordowane przez pogan. W greckiej filozofii, jakże istotna triada wartości u Platona (ale nie tylko): Prawda, Piękno i Dobro. Ta klasyczna triada wyznacza sposób istnienia człowieka, określa sens jego życia i powinności. Prawda (ogólnie mówiąc), to zgodność myśli, poglądów z rzeczywistością. Piękno określa doskonałą organizację i harmonię…

    Możliwość komentowania Trzy panny: nadzieja, radość i miłość (BJ14) została wyłączona
  • Upadek i wzniosłość
    Blog: Jaskółka

    Upadek i wzniosłość. Przekroczenie smugi cienia (BJ13)

    Drogie Kochanie, Jaskółeczko… Gdybym Cię zapytał, co to jest upadek i wzniosłość jednocześnie, może byłabyś zdziwiona. Albo nie, jesteś zbyt mądra, aby tego nie pojąć. Od dawna nie byłem w takim nastroju (od dawna, to znaczy, odkąd się znamy). Wszystkie Twoje obrazy, gesty, słowa, uśmiechy, milczenia, osaczyły mnie, zniewoliły. Wiesz, chwilami ze zdumieniem obserwuję sam siebie i zadaję sobie samemu pytanie: czy teraz wiesz, na jakim świecie żyjesz i po co. Nigdy nie doświadczyłem tego strasznego stanu, w którym mężczyzna uświadamia sobie miłość, uczucia posyłane gdzieś w milczenie… Przyjaźnie, znajomości coś znaczyły, lecz to – nie było „t o”. Po prostu jesteś, a ja po prostu muszę Cię kochać.  Jestem…

    Możliwość komentowania Upadek i wzniosłość. Przekroczenie smugi cienia (BJ13) została wyłączona
  • Opowieść refleksyjna
    Komentarze i refleksje

    Opowieść refleksyjna

    Obrazek: zima na Syberii Opowieść refleksyjna – może powinno być Opowieść wigilijna? – ale nie spełnia chyba wszystkich wymagań takiej opowieści, więc niech będzie tak. Chodzi o refleksje, uczucia, jakie wzbudza we mnie pewna piosenka, kolęda, a może pieśń? Najpierw zamieszczę tekst tej piosenki, który bardzo pasuje do tego wyjątkowego dnia, święta, jakim jest Wigilia i czas Bożego Narodzenia. Piosenka jest piękna. Słowa są oryginalne, pobudzają do namysłu, do pochylenia się nad losem ludzi, którym życie nie ułożyło się z pewnością po ich myśli. Nawet więcej, których życie zawiodło, a ich plany i marzenia legły w gruzach. Rzadko spotyka się kogoś, kto powie, że nie dotknęło go żadne nieszczęście, że…

  • Jasna G.
    Liryka

    Jasna Góra. Gdzieś na mapie świata

    Jasna Góra, to święte miejsce dla wierzących Polaków. Ale nie tylko. Przybywają tu osoby zainteresowane bogactwem zabytków architektury, malarstwa i rzeźby oraz ciekawą historią narodu polskiego, związaną z klasztorem Matki Boskiej Częstochowskiej. Jasna Góra odwiedzana jest również przez rzesze obcokrajowców, biegających z aparatami fotograficznymi lub smartfonami.  Jedni zwiedzają i podziwiają artefakty kultury, drudzy się modlą. Niektórzy marzą, żeby się tam znaleźć i “u źródła” poprosić o łaskę np. wyzdrowienia, bo z powodu choroby nie są w stanie pokonać podróży, inni pielgrzymują do tego miejsca niemal każdego roku. Mieszają się prośby i podziękowania, skrucha i rozżalenie… Tam raczej nie widać pychy; za to widać pokorę. Pielgrzym jest kruchutki i skromny. Przed…

  • Czy można kochać coraz mocniej
    Blog: Jaskółka

    Czy można kochać coraz mocniej? (BJ12)

      Czy można kochać coraz mocniej? Zaczynam lubić moje życie, bo pulsuje w nim Twoje imię. Kochana Ivo, Dzień dobry, Jaskółeczko. Oto, Kochanie, list, którego nie dołączyłem do ostatnich wierszy. Byłem w „trudnym” nastroju (czasem też miewam coś takiego), więc nie chciałem pisać. Nie chciałem obciążać Twojej uwagi moimi problemami, masz, Kochanie, tyle własnych kłopotów, nad którymi pochylasz swoją jasną, śliczną głowę z bajki. W sobotę jednak nie zadzwoniłaś. Czasem zastanawiam się, czy Ty naprawdę istniejesz. Jesteś i nie jesteś, słyszę Cię i nie słyszę, widzę – nie widzę. Może Ty jesteś tylko snem? Ale nie. Jesteś, niedobra, kapryśna damo. W każdym razie, w sobotę, czekając na Twój telefon, odmówiłem…

    Możliwość komentowania Czy można kochać coraz mocniej? (BJ12) została wyłączona
  • Dlaczego wszyscy chcą kochać
    Blog: Jaskółka

    Dlaczego wszyscy chcą kochać? (BJ11)

    Kochanie miłe! Dlaczego wszyscy chcą kochać? Kiedyś, bardzo dawno temu, w przeszłości, której już nikt nie pamięta i o której nic wiedzieć nie można, Pan Bóg nazywał rzeczy – i one się stawały. Inne wcielenia Boże także to czyniły, gdzie się dało. Nikt też nie wie, kiedy ludzie zaczęli nadawać sobie imiona. Ale byli też tacy, którzy tworzyli własne odmienne wizje powstania świata. Według rachunków pewnego irlandzkiego biskupa świat stworzony został 4004 lata przed naszą erą, 26 października, o godzinie 9 rano i rzekomo padał wtedy deszcz. Mniej więcej wkrótce potem nazwani zostali pierwsi ludzie, ale to tylko bajeczna mitologia. A kiedy ktoś wypowiedział po raz pierwszy słowo „Iva”, „Iwa”?…

  • Pewnego razu w Prowansji
    Blog: Jaskółka

    Pewnego razu w Prowansji (BJ10)

    Obrazek: Prowansja słynie z uprawy lawendy Pewnego razu w Prowansji. Było to jeszcze przed wielką wyprawą krzyżową pod znakami św. Dominika, która „raj miłujących pań” zamieniła w dymiące stosy miast, zamków, kościołów, popioły ksiąg i trupów, wyklęła poezje i pieśni, a mnisi nauczali struchlały lud: „Odtąd jedyną miłością mężczyzny będzie Dziewica Maria, a jedyną miłością kobiety będzie Jezus Chrystus”. Pewnego razu Otóż przed tą wyprawą, najpiękniejszą i najmądrzejszą damą w Prowansji była – pani de Castellar. Przybywali do niej rycerze i trubadurzy, dla niej układali wiersze, muzykę i pieśni, dla niej były turnieje i barwne widowiska. Wszyscy, którzy stawali przed nią – a byli w niej, trzeba Ci wiedzieć, śmiertelnie rozmiłowani…

  • Czy to jest romans?
    Epizody

    Czy to jest romans? Czy tylko epizod?

    Czy to jest romans? Czy tylko epizod? Wtedy myślałam, że to wielkie wydarzenie, jeśli nie romans, to już na pewno flirt, zdarzenie tak wielkie, że on przeżywa je tak samo mocno jak ja. Czy mężczyźni naprawdę są inni? Jak utrzymać równowagę uczuć między dwojgiem ludzi? W akademiku Widok z okna w akademiku rozciąga się na nieduży, ale piękny park. Październik! A wcale nie widać nadchodzącej jesieni. Promienie słoneczne jeszcze przygrzewają, drzewa stoją w bezruchu, jakby na coś czekały. Korony drzew we wszystkich kolorach – złotym, brązowym, czerwonym… Szkoda, że za bardzo nie mamy teraz czasu na spacery. – Lubię ciepłe dni i wcale nie tęsknię za zimą. Nie trzeba tak…

  • Co po mnie pozostanie
    Blog: Jaskółka

    Co po mnie pozostanie? Jakaś papieru karta… (BJ9)

    Co po mnie pozostanie? Jakaś papieru karta… słowa, uparte trwanie, jakaś myśl, może coś warta. Kochana Ivo, to będzie krótkie opowiadanie o myśleniu i o widzeniu rzeczy. Pewnego razu Max Planck, sławny fizyk, miał wykład w Getyndze. Podczas dyskusji usłyszał dość banalny zarzut o walorach myślenia specjalistycznego i wadach humanistów. Wtedy Planck powiedział tak:   Proszę sobie wyobrazić pędzący ekspres. W oknie przedziału stoją dwaj ludzie. Jeden z nich obserwuje przesuwający się szybko krajobraz przez silną lornetkę, a drugi – patrzy okiem nieuzbrojonym. Ten pierwszy, specjalista, widzi przez swoje szkła każdy pojedynczy kamyk, kształt jakiegoś liścia, ba, nawet drzemiącego pod krzakiem zająca.   Jego towarzysz nie dostrzega szczegółów, ale za to dobrze widzi…