Sen

Wszyscy zgodzą się z twierdzeniem, że sen jest bardzo ważny. Bez snu człowiek prawdopodobnie w kilka dób musiałby umrzeć. To zależy oczywiście od organizmu, ogólnego wyczerpania, chorób, predyspozycji genetycznych i jeszcze wielu innych rzeczy.

Zdaje się, że naukowcy nie orzekli całkowicie i jednoznacznie, dlaczego człowiek (ale też wszystkie istoty żyjące) musi spać. Owszem mówi się, że organizm musi wypocząć, mięśnie muszą się rozluźnić. Muszą zajść pewne określone procesy, które zachodzą tylko podczas snu. Okazuje się, że najbardziej musi wypocząć mózg ludzki. Podczas snu zachodzi w nim  wiele rozmaitych procesów; mózg porządkuje porcję informacji uzyskaną w ciągu dnia, także emocje i przeżycia. Jak ja to mówię: następuje “przemeblowanie”. Po przebudzeniu człowiek jest gotów przyjąć nową dawkę informacji oraz stawić czoło wszystkim nowym wyzwaniom.

Co do innych danych na temat snu istnieją większe lub mniejsze rozbieżności. Nie wiadomo na przykład ile godzin snu potrzeba oraz skąd się biorą zróżnicowane preferencje w tym zakresie. Z pewnością długość snu zależy od wieku. Wiadomo, że niemowlęta śpią prawie całą dobę, budzą się jedynie po to, aby się najeść. Później sukcesywnie długość okresów czuwania się wydłuża, aż do około 16 godzin na dobę.

Jednak w dorosłym wieku jedni potrzebują 6 godzin snu, a inni twierdzą, że potrzebują nawet 10 godzin, aby czuć się wyspanym. Od czego to zależy? Nie można wszystkiego tłumaczyć zdeterminowaniem genetycznym. Można przyjąć, że geny określają niektóre aspekty organizmu, osobowości w większym, inne – w mniejszym stopniu. Ale tutaj, jak mi się wydaje, jeszcze inne czynniki grają rolę.

Zaleceń jak spać, w czym i pod czym spać, w jakim otoczeniu itp. jest ogromnie dużo. Niekoniecznie pokrywają się one. Na temat, co robić, aby sen był wydajny i wartościowy, jest jeszcze więcej przepisów.

Przepowiednie senne, czyli onejromancja

Ostanie dziesiątki lat w badaniach nad snem skupiają się również na tzw. marzeniach sennych. Były one dość długo pomijane i bagatelizowane. Mimo że prawie wszyscy (chyba?) mają sny podczas snu, to jednak naukowcy nie bardzo chcieli się tym zajmować. Dlatego zajmowali się tym różni wróżbici.

Zygmunt Freud

Onejromancja jest tak stara, jak świat. W przeszłości różnie bywała traktowana. Przez religię (chrześcijańską) najczęściej – źle. Podobnie jak wróżbiarstwo w ogóle. To się upowszechniło, toteż senniki były niemal na indeksie. A o poważnym podejściu do marzeń sennych nie było mowy. Dopiero psychologia w osobie Sigmunda Freuda wyciągnęła ten temat, jako wart rozważania. Freud, prawdopodobnie, jako pierwszy (na początku XX wieku) opracował teorię snów. Również Carl Gustav Jung psychiatra szwajcarski, początkowo uczeń Freuda, później adwersarz, zajął się teorią snów.

W Polsce senniki w okresie międzywojennym były dość rozpowszechnione. Natomiast po II wojnie światowej znów “zapadły się pod ziemię”. Ówczesne władze w zakresie szeroko rozumianej kultury preferowały podejście materialistyczne, w którym wiara w sny nie znajdowała miejsca. Zresztą wiele osób twierdziło, że sny nie istnieją, że jest to jedynie wymysł jakichś mniej zrównoważonych emocjonalnie ludzi lub, że są to wręcz zaburzenia osobowości. Twierdzili też, że im się nigdy nic nie śni, a więc czegoś takiego nie ma. Nawet i dziś jest sporo takich niedowiarków. Nie są w stanie uwierzyć, że też mają sny – jak inni ludzie – ale po prostu ich nie pamiętają. Ale dlaczego tak jest? Tego na razie nie wiadomo. Mogłabym pokusić się o jakieś osobiste dywagacje na ten temat, ale uczynię to (w zamierzeniu) później, gdy ewentualnie będę rozpracowywać tę tematykę.

Sen i senniki

Wracając do senników – powoli zaczęto je wydawać, ze względu na zawsze duże zapotrzebowanie społeczne. Obecnie jest ich bardzo dużo i niekiedy pięknie wydane, ale niestety nie są one, powiedzmy, spójne. Podobny sen jest tłumaczony na rozmaite sposoby. Niektóre oparte na dawniejszych tłumaczeniach snów, inne z kolei, oparte już bardziej na nowoczesnej psychologii. Pojawiły się też senniki internetowe.

To, co ja chciałabym zaprezentować, nie będzie oparte na utartych tłumaczeniach, niekiedy bardzo schematycznych. Nie wiem jeszcze, jakie kategorie tu się znajdą. Wiem tylko, że mam zamiar analizować ten ważny temat, do którego nie zawsze podchodzi się z powagą.

Czyli będzie tu o śnie oraz o snach.

Achatoja, 08.09.2019